Bo Walę Po Oczach

Fluorscentsowe spojrzenie na muzykę, czyli trochę popiku, trochę alternatywki.

Freshman

  • niedziela, 10 lutego 2013
    • Królewskie zęby

       

      Na dworze jeszcze luty, a ja w sercu już mam wiosnę-z tego powodu szukam podświadomie podkładu do pierwszych tegorocznych szaleństw na rolkach, które najchętniej rozpoczęłabym nawet dzisiaj. Pomiędzy cięższe kawałki alternetywno-rockowe coraz śmielej wplątuję te lżejsze, bardziej neonowe i odurzająco pachnące zielenią.

      Do tego wystarczy podejść jak do starej zasady coś starego, coś nowego i coś błękitnego, dlatego uwielbiam w tych momentach przekopywać swoją stertę płyt w poszukiwaniu perełek, o których jakimś cudem zapomniałam. Wystarczy jeszcze dorzucić coś nowego i voila-idealna playlista gotowa. Nie, ja naprawdę nie potrzebuję wiele do zadowolenia.

      Piszę ten odcinek jeszcze na gorąco-bohaterów odcinka Freshman poznałam zaledwie parę godzin temu. Miałam napisać o kompletnie innym zespole, niestety okazało się, że pochodzi on z roku  2006. Wielka szkoda, ale po prostu napiszę o nich kiedy indziej.

      I tak oto właśnie poznałam Royal Teeth, którego początek działalności znaczy się na 2010. Nowy Orlean, z którego pochodzą, jest znany z wielkiej imprezy Mardi Gras, będący mekką cudacznych i oryginalnych osobowości o sympatycznym uosobieniu. Śmiem więc twierdzić, że przesiąkli specyficznym klimatem tego miejsca, i swą radość przelewają na swą twórczość.

       

      Która jest dosyć skromniutka, notabene; postąpili oni dotychczas zaledwie parę kawałków, jednak zapowiadają wydanie longplaya na wiosnę 2013. Nie wiem jak Wy, ale po usłyszeniu kawałka Wild, nie mogę się go doczekać. I mam nadzieję, że to tylko preludium ich albumu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Królewskie zęby”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fluorscent
      Czas publikacji:
      niedziela, 10 lutego 2013 23:22
  • niedziela, 13 stycznia 2013
    • Po Drugiej Stronie Tęczy

       

       

      Nie!

      Tak rzekł Brian James, pracownik kopalni złota 'Pod Skrzącym Garncem', znajdującej się w Dublinie. Mam tego dosyć!, zakrzyknął, zdzierając z głowy debilny, zielony kapelutek w kształcie czterolistnej koniczyny, po czym rzucił go pogardliwie na ziemię.

      ODCHODZĘ!

      I z tymi słowami na ustach, istotnie odszedł. Jego trzej kamraci, znani jako Mik McKeogh, Greg McCarthy i Dar Grant poszli za nim, podźwiękując przyczepionymi do czubków trzewików dzwoneczkami.

      Postanowili założyć zespół, a że mieli już dosyć ogólnej, skrzaciej radości panującej wokół nich nazwali swą grupę Funeral Suits. Chwycili prędko swe gitary, dzięki którym zaczęli tworzyć swój wymiar magii.

      I tak oto w 2012 roku powstał krążek Lily Of The Valey, będący jedynym jak na razie dorobkiem w ich karierze, nie licząc singla Hands Down/All Those Friendly People.

      ~~~

      Krążka słuchałam online parę razy przed dodaniem tego wpisu. I za każdym razem byłam nim absolutnie zachwycona. Najbardziej mi przypadł do gustu kawałek All Those Friendly People, przypominający o wiośnie w ten mroźny, zimowy dzień. Rozbrzmiewa on zielenią i czystą radością. I bardzo kontrastuje z wiszącym pod nim We Only Attack Ourselves. Wyczuwam nutkę żalu w głosie wokalisty, kiedy pyta 'How come the sun dont shine on me?', natomiast Stars Are Spaceships urzekło mnie od pierwszych sekund, kiedy usłyszałam brzmienie bębnów... a potem ta gitara, która brzmiała jak syrena ostrzegawcza. I psychodeliczne I Still Love The Heights, które zamyka płytę...

      Grupę cechuje mocne, rockowe zacięcie połączone z łagodnym, lekko lirycznym głosem wokalisty i alternatywny wydźwięk, którego nie usłyszymy w głośnikach żadnego centrum handlowego.

      Z tego co pokazują na wcześniej wspomnianym Lily Of The Valey stać ich na wiele... O ile nie ogarnie ich żądza pieniądza, bądź nie zajmie się nimi jakiś specjalista ze znaczkami dolarów zamiast tęczówek. Tak czy owak, będę trzymać rękę na ich pulsie.

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Po Drugiej Stronie Tęczy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fluorscent
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 stycznia 2013 11:42

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

A o tym piszę:

Mój Album

Zahlastana Fifulka, Porucha w Odbyte

Freshman

Diabeł Ukryty Pomiędzy Nutami

Strawberry Fields

Flashback. Uroń łzę nad muzycznym wspomnieniem

Zobacz Muzykę

Countomat - licznik oraz statystyki webowe (Statystyki i Analiza danych, Wykresy, Licznik, Dane statystyczne)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Check by fiutek on Grooveshark

Opcje Bloxa